"don't walk away...in silence"

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twórczość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twórczość. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 listopada 2008

Gra w szachy

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaAntoniemu Masalskiemu

dzień w dzień - dzień
w dniu dnia już dawno przeżytego
będącego do dziś horyzontem
mieszka w jutrze, pojutrze
popojutrze, popopojutrze
i.................tak.................dalej
aż do j/ju/jut/jutr ostatecznego
(niepotrzebne skreśli Bóg)
po którym w y z w o l o n e g o
z skradzionej beztroski dzieciństwa
z kropel bratniej krwi, jak pociski
lecących prosto w pierś
z panoramy rozkładu
z niepojmowalnej teraźniejszości
z formy staruszka
i kokonu przeszłości
przyjmą w objęcia
ziemiste ramiona rodziny

sobota, 18 października 2008

Wielki Las

Dywaniasty złotobrąz rzeka na mnie, wysyłam
motylasty ducholot między cieniodrzewia, szukam
w słonecznym wiatropachu smugi przeznaczenia.
Powiędły malinowe chruśniaki, czerwień skrytowliście
przegnije przez śniegoczyściec, zieleń wiosnonadziei
cichaczem schodzi do podziemia.
Rozstaj, Pies i Kot przy drogach czekają
świadomy, żegnam szeptoprześwity niepewności
ruszam pod wiatr.

18.10.2008
16.40

piątek, 26 września 2008

do szczęścia II

Osioł

czarny kot i biały motyl
czarny kot i biały motyl
czarny kot i biały motyl

byłoby prościej gdybym nie był
człowiekiem
zamkniętym
w konwencji romantycznej

sobota, 6 września 2008

bezsenność

ma czasem twórcze oblicze

1.
***
mój cień to moja dusza
zawsze chce uciec
zawsze kogoś szuka

2.
Zimno

szkoda, że otwieram serca okno zamiast drzwi
może ktoś wraz z mikołajem
przez komin wejdzie mi

poniedziałek, 11 sierpnia 2008

Powroty

Powroty

za oknem ulewa
wszystko czyste
błyszczy i migocze
czerwone oraz żółte światło
oblepia miejskie ulice
...

w łóżku, na krawędzi odurzenia
palce dryfują po tafli cielesności
i choć wiem że sprzedaję się za złudzenia
smaczne szepty
wciąż opływają ciszę

wychodzę wracam do tej co odziana
w kobiece zapachy i deszczową suknię
do tej co pijana
mnoży w swym tańcu kolory i kałuże
w których barwne odłamki szkła
błyszczą jak galaktyki

nogi już stwardniały więc ruszam
między szare bloki z szarym nadzieniem
przewleczone snem, podżarte przez czas
od zawsze będące moim otoczeniem

owinięty kroplami, pokryty wiatrem
cicho włóczę się z samotnością

szczęśliwy



07.08.2008

sobota, 28 czerwca 2008

The Offspring "Rise And Fall, Rage And Grace"

California (not) uber alles

Jestem już po przesłuchaniu nowej płyty Offspringa - "Rise And Fall, Rage And Grace", którą to udostępnili za darmo do odsłuchania na swojej stronie (jak z resztą wszystko co ukazało się w oficjalnym obiegu). Na płycie znajduje się 12 utworów z czego prawdę pisząc podobają mi się jedynie 2...ostatnie minuty "Hammerheada", jak na razie jedynego utworu do którego zrobiono teledysk. Tak jak w przypadku "Hit that" mamy do czynienia z robotą grafików komputerowych. Ciekawy acz bez zachwytów. No ale wróćmy do zawartości nieszczęsnej płyty. Pierwszy kawałek "Half truism" to totalne dno. Kolejny "Trust in you" brzmi jak mocno przerobiony "Smash" z tym, że nie dorasta mu do pięt. W refrenie słychać dodatkowo jakieś klawiszowe wstawki. "You're Gonna Go Far, Kid" to taki offspringowy średniak-da się słuchać, ale po co? Następny w kolejce jest wspomniany już "Hammerhead" z "może być" początkiem, średnim do bólu środkiem i całkiem fajną resztą (od 2.40). "A Lot Like Me" to mój faworyt jeśli idzie o przyszły teledysk, bo brzmi dobrze i łatwo wpada w ucho. Ewentualnie równie dobrze brzmiące "Takes Me Nowhere" ze swoim łatwym do zapamiętania refrenem i żywszą muzyką może być zekranizowane wcześniej. "Kristy, Are You Doing Okay?" Kristy pewnie popełniłaby samobójstwo po usłyszeniu tej popowej kaszany gdyby nie była amerykanką. Utwór dla nastolatek. Kurwienie pod nosem nie kończy się wraz z tym utworem, bo czeka na nas beznadziejne "Nothingtown". "Stuff Is Messed Up" to taka krytyka dzisiejszego społeczeństwa z nieśmiertelnym kalifornijskim "la la la la". W skrócie-nihil novi. Za to od słodkaśnego "Fix You" aż chce się rzygać. I pomyśleć, że ci sami ludzie nagrali "Conspiracy Of One" i "The Offspring". Jedenasty już utwór "Let's Hear It For Rock Bottom" to ciąg dalszy kiepścizny. Tekst powala brakiem pomysłu i czuć, że był pisany by do muzyki były jakieś słowa i móc umieścić te badziewie na płycie. A teraz...ta dam ta daaaam...ostatni utwór-"Rise And Fall", czyli kolejny odcinek audionoveli pt. californian shit.

Podsumowując...zawiodłem się na tej płycie. Jeżeli myśleliście, że "Splinter" był słaby to najnowsza płyta The Offspring jest tragiczna. "Smash" był dla nich rise, "Rise And Fall, Rage And Grace" będzie ostatecznym fall.

sobota, 21 czerwca 2008

plastikowe kruki

ty

biała jak kłamstwo jak nadzieja jak mgła

co cmentarz mych marzeń dotyka nieczule

ja

czarny jak tchórzostwo jak kot jak przestrzeń

co jawnie więzi niewidomego

(my ale nas przecież nie ma)

odlecieliśmy z szarego w barwne

z barwnego w nieme chmury

ciągle wznosząc się i spadając

dlaczego


dziś pełzam do ostatniej kropli potu

(w słońcu garniturze i gorączce)

zdrapując twój zapach z powietrza

i z tęsknotą patrząc jak noc

nasyciwszy się oddechami kochanków

kwitnie

roztaczając błogą woń miłości


20.06.2008

czwartek, 22 maja 2008

"Spadam" - 1cz.cyklu o samobójstwie

spadam

spadam z szubienicą na sercu

wydzierając rzęsami spokój z powietrza

ścigając nieme ptaki co wystartowały

z policzka


spijam wzrokiem barwne smugi

karmiąc tym ostatnim posiłkiem

ledwo szarą duszę

i wciąż

spadam

spadam w otwarte paszcze hien

stopniowo wciskając się

w bełkot ludzi wszechwiedzących

w jałowe dyskusje o problemach młodzieży

policyjny raport


ostatnim mrugnięciem

zamykam parę drzwi

i jak deszcz


nawilżam ziemię


22.05.2008

wtorek, 20 maja 2008

do szczęścia

noc muzyka deszcz
muzyka deszcz noc
deszcz noc muzyka

tylko tyle
w samotności

piątek, 28 marca 2008

rękopisy nie płoną...i dają o sobie znać

Wiersz napisany jakiś dłuższy czas po związku z K,
tyle o umiejscowieniu go w czasie.
Słaby. Zapomniany;odkryty w brudnopisie przed godziną.
Specjalnie dla Ciebie ten wpis.

malować czystymi barwami
na nowo byle szybko
by uchwycić chwile
miłości i szczęścia
tylko gdzie i na czym skoro
płótno zbroczone serca krwią
przenika teraźniejszość

środa, 19 marca 2008

(stare,ale aktualne) Wyznania Gównianego Artysty



* * *

pod powieką

z brokatem po złej stronie

z przyklejoną rzęsą – zorzą

stoję

przed łzą błękitną

boso na uczuciach, tych

co blisko mieli być

i wpatruję się w horyzont

w moje niewidzialne

wrota do duszy


czekam



28.08.2007

wtorek, 18 marca 2008

Moje reklamy na WOK

Kręcone beznadziejną kamerą w beznadziejnym świetle...ale ile było zabawy xD