"don't walk away...in silence"

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woodstock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woodstock. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 stycznia 2009

zaległe zdjęcia z woodstocku 2008

Scena









łee...trzeba było się ogolić ;) BTW...z tymi kolesiami co siedzą przy ogrodzeniu nawiązaliśmy trwającą do dziś znajomość.

W oczekiwaniu na spóźniający się pociąg.
niektórzy musieli / chcieli wcześniej wyjechać
znajomi
Tego nie zapomnę do końca życia xD Mógłbym pisać godzinami jakie dialogi, akcje, scenki etc. dzięki temu się działy.
Nie wiem kto to, ale mina mnie rozwala.

Co za brrrrrrrudas
Żartu nie pojmą ci, co się nie nasłuchali Krysznowców :)
Krysznowcy

Hołdys w ASP (rano, dzień 0, dlatego mało ludzi)





namioty i widok na scenę


TOI-TOIe (kible) i umywalki.

Wcześnie rano, droga na pole namiotowe.
Kostrzyn, czekanie na autobus.
niezły ubaw mieliśmy z tego kolesia
oto jak się śpi w pociągu
Irek, czyli najskuteczniejszy i najbardziej sympatyczny żul na świecie.
CHWDP!...CHWDP!...itd.



Michał, Rudy i Ksenia. Takie zachowania to w naszej ekipie normalka :)
Dudzin i Irek

Aśka, Faustyna i Ksenia, czyli trójkąt bermudzki - mężczyźni przy nich znikają ;)
Prawie jak z The Ring ;)

wtorek, 5 sierpnia 2008

Przystanek Woodstock 2008

Będę używać skrótów by nie pisać przez cały dzień.

1.zbiórka o 17 pod moim blokiem - Ja, Aśka, Faustyna, Michał, Xenia, Gandrzej (nie pojechał)
czekanie kilka godzin na pociąg (ktoś wcześniej wyskoczył; do ekipy dołączył Irek), czekanie w KK - ktoś pociągnął za ręczny hamulec, niespodzianka w postaci Roodego, powszechne kpiny z 2 ubranych jak do pacyfikacji glin "a czemu panowie mają zomowskie pałki?", "przepraszam dlaczego ta bomba leży w krzakach?", śpiewanie "dzieciaki atakujące policję", hasła typu "chwdp" itp. spokojna podróż (przez moment byliśmy sami w zarzyganym przedziale, później znaleźliśmy lepsze miejsce)

2.przyjazd, dygotanie z zimna, 2 zł dla przewoźnika, pole namiotowe, rozbicie obozu, kupienie ciepłego żarcia, rozdzielenie się, (10:00 – Jacek Żakowski 12:00 – Tomasz Raczek
14:00 – Manuela Gretkowska), Festiwal Filmowy FILMOWA GÓRA, Bakszysz, przyjazd Ewki z kumpelami?

3.13:00 – Kamil Durczok, oficjalne otwarcie, DAAB, Żywiołak, Tribe After Tribe (deszcz, taniec, błotne zabawy), mycie się w lllooodddowwattej wwwoooddzie [3 płuco], przyjazd Picka z ekipą, Festiwal Filmowy FILMOWA GÓRA, trochę Lao Che, Karbido(!!), Xbox, pasaż handlowy~wioska piwna~ASP. Jaja w postaci chodzenia z karteczką - "Sex bez zobowiązań, orgazm łechtaczkowy, hihiena 100% PS tylko kobiety" a z drugiej strony - "żartowaliśmy". Michał i Irek usiedli na krawężniku w najbardziej ruchliwym miejscu, co spowodowało liczne (pozytywne) śmiechy, zdjęcia oraz dziwną reakcję pewnego kolesia...mianowicie powiedział, że jest chęty; po pokazaniu mu post scriptum powiedział, że ma łechtaczkę, ściągnął gacie i wsadził penisa między nogi tak, że tylko włosy mu było z przodu widać co dość przypominało żeńską część ciała. Wszyscy wymiękliśmy i niemal płakaliśmy ze śmiechu. Gdy odszedł powoli zaczeli się zbierać ludzie którzy identyfikowali się z tym co jest na kartce...w pewnym momencie było ich już 7! Z czego też miałem niezły ubaw. Odnalezienie Roodego, żulenie przez nich kasy, kupienie duuuuuużo piw...

4.pasaż, 12:00 - Warsztat gry na harmonijce ustnej – Bartosz „Boruta” Łęczycki, bieg na 99m i skok w dal, 14:00 – prof. Leszek Balcerowicz (pierdolił tak, że po kilku minutach opuściłem ASP. Koleś chce odebrać wcześniejsze emerytury (praca do 70 lat??!! a później głodowe emeryturki); za przykład cudu gospodarczego podał...Chiny i Indie (myślałem że jebnę)...koleś patrzy tylko na liczby, niech sam sobie zapierdala za nic, bez ubezpieczenia, z zabieraną 1-szą pensją, niech mieszka w kilkanaście osób w fatalnych warunkach, pracuje cały dzień jak w Chinach albo niech sobie należy do podzielonej na kasty społeczności o mocnym rozwarstwieniu materialnym jak w Indiach. Stawianie irokeza. Odrzucenie niemoralnej propozycji (sex) Roody z Michałem się zmyli do domu (na gapca 1 klasą,3 razy wywaleni z pociągu, ale bez mandatu, bo M okradli i nic nie miał a R przyjechał na Woodstock tylko w ubraniu). 18:00 – Festiwal Filmowy FILMOWA GÓRA, GAGA/Zielone Żabki, CLOSTERKELLER. Spanie w namiocie z Faustą i Aśką poprzedzone co najmniej godzinnym śmiechem a spowodowane przemoczonym namiotem,śpiworem itd. oraz głośnym stosunkiem pary w namiocie obok "Ach och o Jezu Jezuuu"itd. wywołującym u mnie śmiech.

5.ranek-krzyki owej dziewczyny, uderzenia w namiot spowodowane jakby padaczką, dziwne zdania "ona nie żyje", "on nadchodzi ", "ona była pierwsza"...więcej nie pamiętam, ale dużo tego było i wciąż się powtarzało. Część myślała, że jest opętana i mówili by iść po księdza do ich wioski (Przystanek Jezus), część sobie z tego robiła niezłe jaja a ja czekałem aż się uspokoi ponieważ podejrzewałem, że się naćpała i ma tzw. bad tripa. Po kilkunastu minutach wszyscy mieli już tego dość i ktoś wraz ze mną zawołał przechodzącego w pobliżu pokojowego patrolowca...pytania co brała (jej chłopak powiedział,że dragonflya), wyciąganie jej z zawalonego namiotu, przewiezienie do punktu medycznego. Ewka z koleżankami (wszystkie je okradziono) Fausta i Irek się zmywają do domu (ok.13). Rozwalenie przez Picka namiotu Dudziaków. Słuchanie ale nie bycie na Acid Drinkers i Clawfinger. Koncert The Starnglers xD

6. Pakowanie, męcząca wędrówka na stację, 06:10 odjazd, 13:30 coś przyjazd