koniec z rozmyślaniem o przeszłości
koniec z gloryfikowaniem miłości
mam ochotę na zwykły romans z piękną kobietą
-----------------------------------------------
Kaśka...
czas ucieka
śmierć gdzieś czeka
więc złap to co piękne i
ŻYJ! Nie zamartwiaj się tyle.
Zaufaj instynktom, przełam strach i wstyd
a będziesz w końcu szczęśliwa.
Nie zrozum mnie źle...
nie namawiam do rozpusty czy czegoś w tym stylu,
tylko do większej odwagi, do większej pewności siebie.
P.S. Polecam Ci film "Motyl i Skafander" oraz trochę Nietzschego
(tylko nie wpadnij w depresje jak się dowiesz, że
jesteś ucieleśnieniem tego czego on nie znosił).
Mi to pomogło.
P.S 2 jak ja nie lubię przypadkowych rymów :)
"Kto nie umie przysiąść na progu chwili, puszczając całą przeszłość w niepamięć, kto nie jest zdolny trwać w miejscu jak bogini zwycięstwa, nie doznając zawrotu głowy ani lęku, ten nigdy nie dowie się, czym jest szczęście."
"don't walk away...in silence"
sobota, 4 października 2008
piątek, 26 września 2008
do szczęścia II
Osioł
czarny kot i biały motyl
czarny kot i biały motyl
czarny kot i biały motyl
byłoby prościej gdybym nie był
człowiekiem
zamkniętym
w konwencji romantycznej
czarny kot i biały motyl
czarny kot i biały motyl
czarny kot i biały motyl
byłoby prościej gdybym nie był
człowiekiem
zamkniętym
w konwencji romantycznej
niedziela, 14 września 2008
piątek i sobota w skrócie
piątek
grill z kumplami u Czai na działce, opowiadanie kawałów ("jeżyk śpi z nami"!!!) , zła xD
sobota
ognisko z kumplami i dziewczynami za domem Miłosza (najlepsze miejsce do takich imprez jakie widziałem), picie (oj miałem faaajnie), zauroczenie? oby nie; holowanie Michała
dawno nie czułem się tak świetnie
dawno się tyle nie śmiałem co przez te 2 dni
już nie mogę się doczekać kolejnej soboty
post krótki bo mi stary looka
grill z kumplami u Czai na działce, opowiadanie kawałów ("jeżyk śpi z nami"!!!) , zła xD
sobota
ognisko z kumplami i dziewczynami za domem Miłosza (najlepsze miejsce do takich imprez jakie widziałem), picie (oj miałem faaajnie), zauroczenie? oby nie; holowanie Michała
dawno nie czułem się tak świetnie
dawno się tyle nie śmiałem co przez te 2 dni
już nie mogę się doczekać kolejnej soboty
post krótki bo mi stary looka
sobota, 6 września 2008
bezsenność
ma czasem twórcze oblicze
1.
***
mój cień to moja dusza
zawsze chce uciec
zawsze kogoś szuka
2.
Zimno
szkoda, że otwieram serca okno zamiast drzwi
może ktoś wraz z mikołajem
przez komin wejdzie mi
1.
***
mój cień to moja dusza
zawsze chce uciec
zawsze kogoś szuka
2.
Zimno
szkoda, że otwieram serca okno zamiast drzwi
może ktoś wraz z mikołajem
przez komin wejdzie mi
wtorek, 2 września 2008
Kościół a kobiety + bonus
cz.1 przydługawy wstęp
W szkole wymieniłem Agacie S. Emmę Goldman jako feministkę (wybrała sobie temat na maturę związany z tą niestety nie popularną ideologią jaką jest feminizm). Jako, że nie potrafiłem sobie przypomnieć jednego nazwiska (chodziło o Ursulę Le Guin) po powrocie do domu odpaliłem komputer i odnalazłem w necie ową pisarkę. Przy okazji wpadłem na Wikipedię zobaczyć czy jest tam coś o anarchofeminizmie. Na szczęście jest, więc z ciekawości zajrzałem do samego feminizmu i tam właśnie znalazłem taką oto ciekawostkę...
cz.2 przechodzę do rzeczy, czyli cytat.
"Według teorii feminizmu w chrześcijaństwie dominują dwa krzywdzące, seksistowskie stereotypy kobiece : Ewa – buntowniczka, przekraczająca ustalone granice i Maria – dziewica, posłuszna Bogu, ideał macierzyństwa.
Niektórzy pustelnicy przez 40 lat i więcej nie widywali kobiet. Często nie godzili się też na kontakt z nimi. Święty słupnik, Szymon, ze względów ascetycznych przez całe życie nie spojrzał na matkę. Teodor, uczeń i następca Pachomiusza, oświadczył, że zabiłby nawet matkę, gdyby taki rozkaz wydał mu Bóg. Święty Augustyn uznawał kobietę za istotę niższą, nie stworzoną na obraz i podobieństwo Boga. Jan Chryzostom uważał, że kobiety istnieją jedynie po to, by zaspokajać mężczyzn. Na synodzie w Macon (585 r.) rozważano czy kobieta, w trakcie zmartwychwstania ciała, nie będzie musiał najpierw stać się mężczyzną, nim wkroczy do raju. Podczas rozmów jeden z biskupów stwierdził, że kobiety nie są ludźmi. Według Honoriusza Augustodunensisa żadna kobieta nie podoba się Bogu. Albert Wielki powiedział, że powinni rodzić się tylko ludzi doskonali, czyli mężczyźni. Na stosach palono głównie kobiety, ponieważ je uznawano za bardziej narażone na poddanie się służbie diabłu. Augustiański eremita Ignatius Ertl pytał: "Kto ma głupszą głowę i słabsze serce niż niewiasta?". Na początku XIX wieku ukazało się pismo "Habet mulier animama?" ("Czy kobieta ma duszę?"). W 1591 roku w Wittenberdze rozważano problem, czy kobiety są ludźmi.
Lista rzeczy, których zabraniano w średniowieczu kobietom jest długa. Nie mogły one nosić odkrytych włosów czy siedzieć podczas uczty między duchownymi. Regino z Prum, na początku X wieku zabronił wszystkim kobietom śpiewu w kościele. Ciężarne i miesiączkujące kobiety uchodziły za nieczyste."
cz.3 kilka zdań od siebie
Jak czytam sobie te idiotyzmy kleru to cieszę się z tego, że mam własny rozum i że nie wychowywałem się w ultrakatolickiej rodzinie która niemal na każdym kroku demonstruje swój patriotyzm, bo ciężko jest buntować się przeciwko czemuś co od dziecka jest ci wmawiane jako jedynie słuszne, idealne, niepodważalne etc. (jak np. państwo) zaś w rzeczywistości takie nie jest. Ja miałem dość dużą swobodę myśli i kształtowania własnej osobowości m.in. dzięki dualizmowi religijno-kulturowemu w rodzinie. Ojciec chciał zrobić ze mnie muzułmanina (można powiedzieć, że mu się udało utrzymać mnie w tej religii tak do 1 gimnazjum), ciotka, babcia itd. chciały katolika i czasem woziły po kościołach jak ojca nie było (oczywiście nic mojej matce nie mówiąc). Co zaś do wspomnianej już matki, to dzięki niej brałem udział i w świętach muzułmańskich (organizowanych przez ojca) i w nazwijmy to rodzinno-szkolnych świętach katolickich - Mikołajki, Boże Narodzenie, Wielkanoc.
cz.4 podsumowanie w wersji krótkiej
Jestem agnostykiem.
cz5. podsumowanie w wersji dłuższej.
Teraz mam za sobą trochę rozmów, chyba z tysiące przeczytanych artykułów, kilkanaście książek rozważających o Bogu i wiem dzięki temu, że...
- nie da się zbadać czy Bóg istnieje
- żadna ze znanych mi religii mono i politeistycznych nie jest w stanie przekonać mnie do swych racji
- często do tego co rzekł, napisał etc. rzekomo Bóg dopisuje się mnóstwo rzeczy argumentując to jako "jego wola", "tak będzie lepiej dla wierzącego, dla wiary"; czy też interpretuje się odpowiednie fragmenty (często wyrwane z kontekstu) w taki sposób by osiągnąć korzyść.
Mógłbym to jeszcze mnożyć, ale już mi się nie chce pisać :)
Swoją drogą...i tak nikt tego w całości nie przeczyta.
W szkole wymieniłem Agacie S. Emmę Goldman jako feministkę (wybrała sobie temat na maturę związany z tą niestety nie popularną ideologią jaką jest feminizm). Jako, że nie potrafiłem sobie przypomnieć jednego nazwiska (chodziło o Ursulę Le Guin) po powrocie do domu odpaliłem komputer i odnalazłem w necie ową pisarkę. Przy okazji wpadłem na Wikipedię zobaczyć czy jest tam coś o anarchofeminizmie. Na szczęście jest, więc z ciekawości zajrzałem do samego feminizmu i tam właśnie znalazłem taką oto ciekawostkę...
cz.2 przechodzę do rzeczy, czyli cytat.
"Według teorii feminizmu w chrześcijaństwie dominują dwa krzywdzące, seksistowskie stereotypy kobiece : Ewa – buntowniczka, przekraczająca ustalone granice i Maria – dziewica, posłuszna Bogu, ideał macierzyństwa.
Niektórzy pustelnicy przez 40 lat i więcej nie widywali kobiet. Często nie godzili się też na kontakt z nimi. Święty słupnik, Szymon, ze względów ascetycznych przez całe życie nie spojrzał na matkę. Teodor, uczeń i następca Pachomiusza, oświadczył, że zabiłby nawet matkę, gdyby taki rozkaz wydał mu Bóg. Święty Augustyn uznawał kobietę za istotę niższą, nie stworzoną na obraz i podobieństwo Boga. Jan Chryzostom uważał, że kobiety istnieją jedynie po to, by zaspokajać mężczyzn. Na synodzie w Macon (585 r.) rozważano czy kobieta, w trakcie zmartwychwstania ciała, nie będzie musiał najpierw stać się mężczyzną, nim wkroczy do raju. Podczas rozmów jeden z biskupów stwierdził, że kobiety nie są ludźmi. Według Honoriusza Augustodunensisa żadna kobieta nie podoba się Bogu. Albert Wielki powiedział, że powinni rodzić się tylko ludzi doskonali, czyli mężczyźni. Na stosach palono głównie kobiety, ponieważ je uznawano za bardziej narażone na poddanie się służbie diabłu. Augustiański eremita Ignatius Ertl pytał: "Kto ma głupszą głowę i słabsze serce niż niewiasta?". Na początku XIX wieku ukazało się pismo "Habet mulier animama?" ("Czy kobieta ma duszę?"). W 1591 roku w Wittenberdze rozważano problem, czy kobiety są ludźmi.
Lista rzeczy, których zabraniano w średniowieczu kobietom jest długa. Nie mogły one nosić odkrytych włosów czy siedzieć podczas uczty między duchownymi. Regino z Prum, na początku X wieku zabronił wszystkim kobietom śpiewu w kościele. Ciężarne i miesiączkujące kobiety uchodziły za nieczyste."
cz.3 kilka zdań od siebie
Jak czytam sobie te idiotyzmy kleru to cieszę się z tego, że mam własny rozum i że nie wychowywałem się w ultrakatolickiej rodzinie która niemal na każdym kroku demonstruje swój patriotyzm, bo ciężko jest buntować się przeciwko czemuś co od dziecka jest ci wmawiane jako jedynie słuszne, idealne, niepodważalne etc. (jak np. państwo) zaś w rzeczywistości takie nie jest. Ja miałem dość dużą swobodę myśli i kształtowania własnej osobowości m.in. dzięki dualizmowi religijno-kulturowemu w rodzinie. Ojciec chciał zrobić ze mnie muzułmanina (można powiedzieć, że mu się udało utrzymać mnie w tej religii tak do 1 gimnazjum), ciotka, babcia itd. chciały katolika i czasem woziły po kościołach jak ojca nie było (oczywiście nic mojej matce nie mówiąc). Co zaś do wspomnianej już matki, to dzięki niej brałem udział i w świętach muzułmańskich (organizowanych przez ojca) i w nazwijmy to rodzinno-szkolnych świętach katolickich - Mikołajki, Boże Narodzenie, Wielkanoc.
cz.4 podsumowanie w wersji krótkiej
Jestem agnostykiem.
cz5. podsumowanie w wersji dłuższej.
Teraz mam za sobą trochę rozmów, chyba z tysiące przeczytanych artykułów, kilkanaście książek rozważających o Bogu i wiem dzięki temu, że...
- nie da się zbadać czy Bóg istnieje
- żadna ze znanych mi religii mono i politeistycznych nie jest w stanie przekonać mnie do swych racji
- często do tego co rzekł, napisał etc. rzekomo Bóg dopisuje się mnóstwo rzeczy argumentując to jako "jego wola", "tak będzie lepiej dla wierzącego, dla wiary"; czy też interpretuje się odpowiednie fragmenty (często wyrwane z kontekstu) w taki sposób by osiągnąć korzyść.
Mógłbym to jeszcze mnożyć, ale już mi się nie chce pisać :)
Swoją drogą...i tak nikt tego w całości nie przeczyta.
środa, 27 sierpnia 2008
"Motyl"
tekst utworu "motyl" zaczerpnięty z pięknego filmu Carlosa Saury "Flamenco"
"dawno, dawno temu...
biały motyl
który był królową
wszystkich motyli świtu
zamieszkujących w ogrodach najpiękniejsze kwiaty
i szepczącym opowieści goździkom i irysom
piękny mały motyl
tak zapatrzony w siebie, skory do flirtu
wyglądał jak kwitnący migdałowiec
fruwając w chłodnej bryzie
ale przyszedł zbieracz
przykuł ją szpilkami
do kawałka czarnego papieru
i zabrał do swojego muzeum krótko-żyjących, martwych piękności
motyli świtu
opłakując swobodny lot po polanie
biały motyl przysiadł na goździku
ale goździk nie był zadowolony
biały motyl i czerwony goździk
czerwony jak czyjeś znajome usta"
"dawno, dawno temu...
biały motyl
który był królową
wszystkich motyli świtu
zamieszkujących w ogrodach najpiękniejsze kwiaty
i szepczącym opowieści goździkom i irysom
piękny mały motyl
tak zapatrzony w siebie, skory do flirtu
wyglądał jak kwitnący migdałowiec
fruwając w chłodnej bryzie
ale przyszedł zbieracz
przykuł ją szpilkami
do kawałka czarnego papieru
i zabrał do swojego muzeum krótko-żyjących, martwych piękności
motyli świtu
opłakując swobodny lot po polanie
biały motyl przysiadł na goździku
ale goździk nie był zadowolony
biały motyl i czerwony goździk
czerwony jak czyjeś znajome usta"
sobota, 23 sierpnia 2008
czwartek, 21 sierpnia 2008
cyt. William Blake
"Every Night & every Morn
Some to Misery are Born
Every Morn & every Night
Some are Born to sweet delight
Some are Born to sweet delight
Some are Born to Endless Night"
William Blake Auguries of Innocence
środa, 20 sierpnia 2008
trochę o "tarczy" i cyt. o rel.
http://cia.bzzz.net/krzysztof_lewandowski_kon_trojanski
więcej na http://cia.bzzz.net/search/node/tarcza
Religia mówi: jestem najsłuszniejszą drogą do Boga, jestem najsłuszniejszym sposobem wypełniania woli Boga, ja wiem najlepiej jaka jest wola Boga, kto mnie praktykuje wygrał już przed startem, inni mają pecha. Ludzie zabijają się w imię tego do czego są przywiązani uczuciowo. Rozumiem obronę bliskich osób, lub bezbronnych - to jest naturalne i występuje w przyrodzie od zawsze. Człowiek jednak poszedł o krok dalej w szukaniu sobie powodów do rozróby: zaczął się przywiązywać uczuciowo do ideologii. Dlatego przywiązuje się do tego, że Boga należy nazywać w taki sposób jak go nauczono, a inny sposób będzie już obrazą, za którą gotów jest zabijać.
OpenYourMind, Wto, 2008-08-19 21:15 CIA
Michał J. Będkowski
więcej na http://cia.bzzz.net/search/node/tarcza
Religia mówi: jestem najsłuszniejszą drogą do Boga, jestem najsłuszniejszym sposobem wypełniania woli Boga, ja wiem najlepiej jaka jest wola Boga, kto mnie praktykuje wygrał już przed startem, inni mają pecha. Ludzie zabijają się w imię tego do czego są przywiązani uczuciowo. Rozumiem obronę bliskich osób, lub bezbronnych - to jest naturalne i występuje w przyrodzie od zawsze. Człowiek jednak poszedł o krok dalej w szukaniu sobie powodów do rozróby: zaczął się przywiązywać uczuciowo do ideologii. Dlatego przywiązuje się do tego, że Boga należy nazywać w taki sposób jak go nauczono, a inny sposób będzie już obrazą, za którą gotów jest zabijać.
OpenYourMind, Wto, 2008-08-19 21:15 CIA
Michał J. Będkowski
środa, 13 sierpnia 2008
dla polskich nazioli
„Pochłoniemy i usuniemy śmieszne sto milionów Słowian. Kto mówi o opiece tego trzeba od razu wsadzić do kacetu" - Adolf Hitler, Monologe im Fuhrerhauptquartier 1941-1944. Die Aufzeichnungen Heinrich Heims, wyd. Werner Jochman, Hamburg 1980, s.331
„Dla Polaków powinien istnieć tylko jeden pan i powinien nim być Niemiec; [...] wszyscy więc przedstawiciele polskiej inteligencji muszą zostać zabici. To brzmi twardo, ale jest tym razem prawem życia" - Helmut Krausnick, Hans-Heinrich Wilhelm, Die Truppe des Weltanschauungskrieges. Die Einsatzgruppen der Sicerheitspolizei und des SD 1938-1942, Stuttgart 1981, cz. I, s.33.
„Dla Polaków powinien istnieć tylko jeden pan i powinien nim być Niemiec; [...] wszyscy więc przedstawiciele polskiej inteligencji muszą zostać zabici. To brzmi twardo, ale jest tym razem prawem życia" - Helmut Krausnick, Hans-Heinrich Wilhelm, Die Truppe des Weltanschauungskrieges. Die Einsatzgruppen der Sicerheitspolizei und des SD 1938-1942, Stuttgart 1981, cz. I, s.33.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







